Pokazywanie postów oznaczonych etykietą newsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą newsy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2011

Polskość czasu żniw

Wielkie ilości wydarzeń miały miejsce ostatnimi czasy. Nie zignorowałam ich. Bardzo mną wstrząsnęły. Ale byłam zajęta permanentną prokrastynacją i odkładałam się cała na później z racji nadania najwyższego priorytetu przedłużeniu sesji do dnia zagłady. I dlatego tym bardziej tak mną te wydarzenia wstrząsnęły, bo mogę nie zdążyć zdać, zwłaszcza jak tak dalej pójdzie z Japonią.

Nasze media przez jakiś czas zajmowały się kolejno Egiptem, Libią, Japonią i w ogóle było mocno pozaeuropejsko, ale wszystko wraca do normy. Tzn w mediach- światu się dalej jebie, ale ile można o Japończykach?

Najważniejsze co się dzieje, to nieustające obrażanie Polski i Prawdziwych Polaków oraz Prawdziwej Polskiej Kultury. Gross wydał swoją książkę i ona wreszcie jest w księgarniach i wreszcie wszyscy się dowiedzą, że Gross mówi źle o Polakach co to z martwych Żydów wyciągali złote zęby. Nie czytałam książki, ale ponieważ liczni polscy publicyści przeczytali, jeszcze nim trafiła do księgarni i streścili mi na wszystkie strony, mam pewność, że nie zrobię tego dobrowolnie. Jednak dzięki 'Złotym Żniwom' Grossa i ciągnącej się od miesięcy histerii wokół nich udało mi się wreszcie odczytać we właściwy sposób styczniowe statystyki o strachu Polaków przed dentystami. Tu ząb Żyda, tu trauma, tu strach przed rozliczeniem.

Tymczasem ceny cukru sprowadziły nas na ziemię, niczym ruska mgła Tupolewa. Na szczęście stało się to przyczyną polskiego przygranicznego zwycięstwa, wszak jak obwieściła Wyborcza wykupiliśmy Niemcom cukier. Niech se kurwa nie myślą. Niemcy z kolei niewiarygodnie przejęli się dramatem w elektrowni jądrowej w Fukushimie i postanowili stopniowo zamknąć wszystkie swoje elektrownie tego typu. Najwidoczniej uznają, że również ich elektrownie leżą na styku płyt tektonicznych co naraża je na uszkodzenia wywołane trzęsieniami ziemi.

Największe trzęsienie ziemi jakie nawiedziło ostatnio Polskę to wypadek Kubicy. Dzięki bogu sekretarka Och Jana Pawła posłała mu krew Och Jana Pawła. To oznacza, że nie ma krwi dla Adama. I nie starczyło dla niego krwi JP II i oznacza to, że bóg zaplanował jej nadchodzacą niepotrzebność. Adam porzucił przedwczoraj karierę skoczka narciarskiego. W jakiś symboliczny sposób Karol, który został papieżem chroni nas więc przed kataklizmami i suma sumarum to najlepszy dowód na to, że jego beatyfikacja jest słuszna. Tym co jeszcze łączy wstrząsy z papieżem i Polską jest refleksja Piotra Kraśki w tvp. Piotra o najbielszym uzębieniu w ojczyźnie posłano aby relacjonował konsekwencje trzęsienia ziemi, czyli tsunami i uszkodzenie elektrowni itd... i Piotr wyznał oglądaczom w Polsce, że (cytuję niedokładnie, bo sobie nie zapisałam) każdy naród zalicza taki dramat- myśmy mieli śmierć JP II, Japończycy mają ten kataklizm i tysiące zabitych. Idąc irracjonalną ścieżką fantazyjnych analogii pozwolę sobie na taką uwagę: Piotr Kraśko zafundował mojemu odbiorowi newsów cweloholokaust (kwestię cweloholokaustu uznaję za rozdmuchaną).

Podsumowując: beatyfikacja Człowieka który pozostał Karolem połączy się z rocznicą zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej w triduum prawdziwopolskie. Pointa na dziś jest taka: Smoleńsk kurwa!



poniedziałek, 24 stycznia 2011

Jeden nietoperz nie czyni wiosny

Miałam w poniedziałek urodziny. PO też miała urodziny [ten link jest nudny, ale potwierdza moje słowa]. Z jednej strony fajnie- lepiej PO niż PiS, PSL, SLD czy PJN. Z drugiej strony głupio tak- ja żrę tort, a gdzieś na drugim końcu Polski minister Grabarczyk roni łzę wzruszenia nad własną nietykalnością w partii, która ma już 10 lat, a jej największym osiągnięciem odkąd włada krajem jest nieustające nie-bycie PiS. I ja się podtrułam tym tortem (true story) i żygałam całą noc. A on pewnie jak już uronił łzę, to pił do rana, a rano nie miał kaca, a ja miałam rano kolokwium, bo mam sesję. Tyle w kwestii sprawiedliwości na świecie.
Bardzo się cieszę, że PO to nie PiS, ale jakoś tak chciałoby się od nich więcej. Na szczęście Nieoficjalny Król Polski czyli Batman posłał do Sejmu posłańca z wieścią, że władca, podobnie jak ja, też jest zniesmaczony. Nietoperz niestety popieprzał w godzinach wycieczek szkolnych, więc poza dziatwą nikt nie posłyszał jego przekazu.
Z innych przekazów, które słabo przekazały się narodowi poprzez przekaz medialny:
W Egipcie do dupy. Mają demonstracje, zamieszki, Noblistę rządnego władzy. Z przemyśleń TVN najbardziej podobało mi się, że komentując tę dziejącą się nadnilną rewolucję, postanowiło wyznać, że to może zaszkodzić naszym biurom podróży. W obliczu śmierci i rozruchów aż strach pomyśleć o tych wszystkich dezaktualizujących się katalogach wycieczek.
Amerykanie znowu w akcji. Obama miał ostatnio orędzie. Nie wspomniał o problemie z łatwodostępnością broni. Czyli jednak nie czeka ich debata. Najfajniejszy jednak news z USA jest taki, że na Florydzie trzech nastoletnich włamywaczy pomyliło kokę z prochami przodka.
Berlusconi ma się zajebiście. Co prawda zarzucają mu, że nielegalnie rżnie nieletnie, ale bycie posądzanym o takie czyny, gdy jest się po 70ce, oznacza, że jest się w formie. I tu zasłyszany od znajomego Włocha dylemat opozycji. Opozycja chce postawić Berlusconiego przed Trybunałem Stanu. Ale premiera można postawić przed tymże, gdy nie lub źle wypełnia swoje obowiązki. I oni się zastanawiają jak przepchnąć te nieletnie jako obowiązek premiera.
Cośtam się jeszcze dzieje na świecie i nawet w Polsce, ale ponieważ TVP1 zaczęło ostatnio Wiadomości od informacji o kwestii Katynia, uznaję, że jest to równie nieważne dla kraju co moje urodziny. A to takie kurwa przykre.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Twoja Stara PJN

Rycerze, Którzy Mówią Ni , zasłynęli w historii jako entuzjaści stylowej odzieży, żywopłotów i okrutni, acz wyważeni brutale. Nie wiadomo o nich wiele. Wiadomo jednak, że mówili z dziwnym akcentem, siedzieli stadem w lesie i potem jakoś nagle i w sumie znienacka zmienili swoją długą nazwę na jeszcze dłuższą (Rycerze, Którzy Mówią Terefere Kukuryku Cip-cip-cip...). Wiele lat później, w Polsce udało się wskrzesić ich wspaniałą tradycję, za sprawą 'Stowarzyszenia Osób, Którym Do Wyborów Przepraszanie Jarosława Nic Nie Da'. Kibicują im wszyscy ci, którzy nie chadzają na wieczorne spacery z pochodniami oraz spora grupa, która nie umie sobie przypomnieć, czemu zagłosowała na PO, albo raczej czemu myślała, że PO będzie coś robić. Polska Jest Najważniejsza. Ugrupowanie o nazwie tak tandetnej jak się da, którego twarzami są Kluzik-Rostkowska i Jakubiak (która poza byciem porzuconą przez Jarosława, jest też niezapomnianą byłą minister sportu... Wspominam, że cechowała ją charyzma nie do wyparcia z pamięci, co było charakterystyczne dla tamtego rozdania->patrz 'Fotyga'.) Niewiele więcej jak na razie można o tym PJN powiedzieć. Mają konferencje prasowe (jak wszyscy),nie podoba im się (jak wszystkim) wszystko, a przynajmniej większość... i chcą zmienić nazwę. Wyciekły 3 pomysły: 1)PJN-Centrum 2)PJN-Nowe Centrum 3)PJN-Centrum Obywatelskie. Chwilowo w sondażu Wyborczej około 60% głosujących twierdzi, że żadna nazwa nie jest dosć dobra (czyt. długa) i dlatego dorzucam swoją propozycję: PJN-(...) Nowe Centrum Obywatelskie. W miejsce (...) wpisze się na sportową modłę nazwę głównego sponsora i tak otrzymamy np: Centrum Antykorozji RESIN Polska Jest Najważniejsza-Nowe Centrum Obywatelskie, skracalne do jakże chwytliwego CARPJNNCO. Jestem na tak.
Dobra nazwa to podstawa do zostania zapamiętanym, a ja PJN już zaczęłam wypierać z pamięci.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Przegranice informacyjne

Przeglądałam dziś wszelkie portale z różnej maści newsami. Było super. Portal TVPinfo ubolewa nad istnieniem Jaruzelskiego. TVN24 duma z uporem na temat nowego politycznego tworu PJN (Polska Jest Najważniejsza- co ciekawe do tej tandetnej, przydługiej nazwy ponoć była kolejka), Plotek powiedział mi że Iwona Węgrowska, która kiedyś była kobietą o mniejszych piersiach niż teraz, teraz jest kobietą o większych piersiach niż kiedyś (kimkolwiek w sumie jest), a Pudelek ogłosił, że na Dody koncerty już się nie chodzi bo jest wulgarna[w linku ważne jest ostatnie zdjęcie-dzieci z plakatem są bezcenne], co bardzo mną wstrząsnęło. Jasne, że jeszcze Gazeta i inne i mnie się nie chce wymieniać. Nie o to chodzi. Chodzi o największy sukces autopromocyjny w ostatnim tysiącleciu.
Agencie Tomku! Chylę czoła! Jesteś na wszystkich co do jednego portalach z wszelkimi informacjami.
Agent Tomku jednym jedynym mazem literackim, jakim jest coś tak irracjonalnego jak biografia Agenta Tomku podbił media. Przeżyłabym gdyby szlo o pieski w obuwiu i inne Fakty z życia na gorąco-tam ten news pasuje jak ulał. Ale błagam cię TVN, czy nie mamy jakichś innych tematów? Czy ty TVN nie masz już innych tematów? Myślałam, ze to coś co we mnie umarło, po wyczynach Moniki Olejnik i posłanki Wróbel alias CzerwonyPaździernik po 'dramacie czerwonej kuźwy' ,kiedy to okazało się,że największym polskim problemem jest nic innego jak emocjonalne i interpersonalne uwstecznienie posłów z komisji ds. nacisków, nie może już bardziej umrzeć, a tu proszę... Agent Tomek jako jeden z nielicznych agentów na świecie postanowił zostać gwiazdą, a następnie postanowił wypełnić to postanowienie. To piękne, że sięga po marzenia. Rozczula mnie, że nie brakuje mu ekskluzywnego służbowego życia i jakoś radzi sobie z emeryturą w młodym wieku. Przykro mi, że go Marczuk-Pazura i ta druga z PO tak brzydko namawiały do korupcji. I co najistotniejsze w moim wywodzie tak po prawdzie, to jest mi to niemiłosiernie obojętne i nie wiem, co ten pan robił w dzienniku. Tak jak czuję się nieswojo kiedy TVP reklamuje w wiadomościach 'Śluby Panieńskie'. I tak jak uważam za irracjonalnego newsa o 'zwycięzcach model z gwiazdami czy innym talent posiadam i trochę tańczę' gdy pojawia się w głównym wydaniu Faktów, tak stwierdzam też, że stanowczo wolałabym dowiedzieć się zamiast tego, że Karim Khan, pakistański dziennikarz pozwał CIA i chce uberodszkodowania (google it). Albo niech mi ktoś wyjaśni ten numer, że liczymy na wzrost sprzedaży książek zainicjowany przez 5% vat na książki... Jest całkiem sporo tematów, które dałoby się poruszyć zamiast Agenta Tomku. Chodzi mi o to, że no cholera... news na spółę z pudelkiem to do niedawna jeszcze był obciach. Kiedy to uległo zmianie?

P.S.
W modzie jest zastanawianie się, czy Agent Tomek rozsądnie robi, że biografia, że twarz ujawnia i wog co to za zwyczaje nieagentowskie. Uznaję, że był najbardziej rozpoznawalnym agentem w kraju jeszcze przed biografią, a dwa że podrywanie posłanek i pań z telewizji nie było misją tak sekretną, niebezpieczną etc... jak misje Bonda, a Bond ma o sobie filmy. I nie obchodzi mnie, że Bond to postać fikcyjna, bo miał więcej wyrazu i groziło mu więcej niż Agentowi Tomku zagrozi nawet po zaproszeniu do siebie Mtv Cribs.